piątek, 23 grudnia 2011

The Game jak Peja? "Tak kończą frajerzy", czyli jak sprowokować rapera


Na scenie hiphopowej po raz kolejny zawrzało. Jeden z głównych przedstawicieli nurtu gangsta rap - The Game - w czasie odbywającego się w Oslo koncertu przerwał występ i zaczął grozić pobiciem jednemu z "fanów". Przyczyną zachowania czarnoskórego muzyka była rzucona z tłumu w kierunku sceny butelka.


"Jeszcze raz czymś we mnie rzucisz, to dowiem się kim jesteś, zejdę do Ciebie i Ci przypierdolę." - takimi słowami zwrócił się do winowajcy The Game. Zdenerwowany raper nie czekał jednak na kolejną prowokację ze strony hejtera. Po chwili skoczył w tłum znajdujący się pod sceną i zaczął udawać się w kierunku chuligana. Na szczęście nie doszło do rozlewu krwi, a krewki muzyk wrócił na scenę z której serdecznie "pozdrowił" butelko-miota.



Sytuacja ta przypomina incydent który miał miejsce dwa lata temu w Zielonej Górze. W czasie występu na koncercie Winobranie 2009, poznański raper Ryszard "Peja" Andrzejewski nakłaniał do linczu na gimnazjaliście który pokazał mu środkowy palec, przy czym pobita została... niewłaściwa osoba. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem nie tylko w środowisku hiphopowym, ale także w ogólnopolskich mediach. Sprawa trafiła na wokandę. Peja przyznał się do stawianych mu zarzutów i wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Muzyk został ukarany grzywną 6 tysięcy złotych, nawiązką na cel społeczny, kosztami procesu oraz odszkodowaniem dla pobitego nastolatka. Sprawa do dziś mocno dzieli środowisko fanów oraz twórców muzyki rap.



Innym raperem który dostarczył swojej publice dodatkowych wrażeń jest popularny Sokół. W czasie jednego z koncertów na scenę dostał się niepokorny hejter, który zaczął zaczepiać założyciela wytwórni Prosto. Po chwili "przyjacielskiej" rozmowy muzyk dał intruzowi 3 sekundy na opuszczenie sceny. Nie zdążył doliczyć do jednego, gdy fan po potężnym ciosie osunął się na deski i zaliczył nokaut techniczny.

Do podobnych zdarzeń całkowicie odmiennie podchodzi Jacek "Tede" Graniecki, czyli popularny Wieprz. Popatrzcie sami.




Klasa.

fot. YouTub

Brak komentarzy: